Szukaj
  • tomaszgos

Oczy otwarte na „Ślepców”

Obraz „Ślepcy” Pietera Bruegla Starszego jest omawiany tylko w podręcznikach do historii sztuki a powinien znajdować się też w podręcznikach medycyny i opracowaniach, z których korzystają przyszli filmowcy. Nawiasem mówiąc, studenci politologii też mogliby skorzystać na historii tego obrazu, która pokazuje w jaki sposób instytucje państwowe wchodzą w posiadanie wybitnych dzieł sztuki.


W 1611 roku włoski hrabia Giovan Battista Masi został aresztowany za spiskowanie przeciwko panowaniu Ranuccio, księcia Parmy, członka prestiżowego i wpływowego rodu Farnese. Pod groźbą tortur Masi ostatecznie przyznał się do zdrady, a później został publicznie ścięty na placu miejskim w Parmie, wraz z sześcioma innymi spiskowcami. Jak to zwykle bywa w takich przypadkach, funkcjonariusze państwowi weszli do jego mieszkania, aby skonfiskować majątek. Tam, wśród jego prywatnych rzeczy, natrafili na arcydzieło słynnego holenderskiego artysty Pietera Bruegla Starszego. Byli to „Ślepcy”. Nie wiadomo dokładnie jak obraz holenderskiego mistrza znalazł się w posiadaniu włoskiego hrabiego. Być może należy ten fakt łączyć z wyjazdem do Niderlandów ojca Masiego, który miał miejsce kilka lat wcześniej. Obraz znajduje się dzisiaj Muzeum Narodowym Capodimonte w Neapolu jako część kolekcji rodu Farnese.


Obserwacja godna mistrza


Pieter Bruegel Starszy namalował „Ślepców” w 1568 roku czyli na rok przed swoją śmiercią. Był już więc dojrzałym malarzem, świadomym tego co i jak chce malować. Był także doskonałym obserwatorem. Obraz przedstawia sześciu niewidomych mężczyzn idących w szeregu, jeden za drugim. Każdy z nich, z wyjątkiem pierwszego, trzyma się idącego przed nim towarzysza podróży. Ten pierwszy wpada jednak do potoku i widz ogląda właśnie moment kiedy za chwilę wszyscy tam wylądują.


Pieter Bruegel Starszy, "Ślepcy", 1568, tempera na płótnie


Twarzy pierwszego mężczyzny nie widać. Widzimy twarze pozostałych ślepców. Mógł je namalować tylko ktoś, kto bardzo uważnie obserwował ludzi pozbawionych wzroku. Do tego stopnia uważnie, że współcześni lekarze są w stanie zdiagnozować namalowane postacie. Ten stojący za upadającym nieszczęśnikiem ma usunięte oczy i powieki. Trzeci choruje na zmętnienie rogówki. Czwarty ma zanik gałki ocznej w wyniku ropowicy oczodołów. Piąty ma prawdopodobnie światłowstręt a szósty oślepł w wyniku blizn na spojówce oczu. Dodatkowo ślepcy mają odchylone w tył głowy żeby brak wzroku zrekompensować sobie wyostrzonym zmysłem zapachu. Obserwacja godna mistrza. Wcześniej przedstawiano ślepców jako osoby z zamkniętymi oczami. Dr Andrzej Kidawa, ordynator urologii Szpitala Praskiego uważa, że obrazy Bruegla mogłyby być ilustracjami w podręcznikach medycyny. Według niego, na przykład mężczyzna ukazany na pierwszym planie obrazu „Walka karnawału z postem”, ma wszystkie objawy późnego stadium kiły: maskowatą twarz, wiąd rdzenia kręgowego (tabes dorsalis), postępujące porażenie (paralysis progresiva), przykurczone i rozdęte stawy kolanowe (stawy Cluttona), obrzęknięte, rozczapierzone palce stóp (stawy Charcota).

Z obserwacją osób niewidomych przez niderlandzkiego malarza być może było tak, jak to opisał Gert Hofmann w książce „Upadek ślepców”, w której przedstawił swoją wizję jednego dnia z życia namalowanych przez Bruegla pozbawionych wzroku mężczyzn. W tej wizji niderlandzki malarz każe ślepcom wpadać w kółko do potoku, żeby mógł uważnie przyglądać się ich ruchom i twarzom. Być może też wtedy wpadł na pomysł, żeby ślepców umieścić po skosie płaszczyzny obrazu, by w ten sposób kontrastowali z horyzontalną linią pejzażu i nadawali dynamiki całej scenie.


Film w obrazie


Obraz Bruegla jest wspaniałym studium ruchu. Za pomocą kilku postaci artysta był w stanie pokazać różne etapy upadku. Każdy niewidomy jest na innym etapie upadania. Ruch jest tutaj rejestrowany tak jak jak rejestruje to kamera. Klatka po klatce. W tamtych czasach mistrzem pokazania ruchu w malarstwie był Caravaggio, na przykład w obrazie „Męczeństwo św. Mateusza”. Simon Schama, brytyjski historyk sztuki tak opisuje tą scenę: „Maluje to, co dobrze zna - brutalną napaść w ciemnej uliczce. Przerażenie, chaos, histeria… Postaci wirują w nieopanowanym ruchu. To scena namalowana tak, jakby rzucił na nią okiem ktoś uciekający w popłochu.” Tak, „Męczeństwo św. Mateusza” to zatrzymany kadr filmowy dynamicznej sceny napadu w ciemnej uliczce.


Caravaggio, "Męczeństwo św. Mateusza", między 1599 a 1600 rokiem, olej na płótnie


„Ślepcy” Bruegla to nie jest jeden kadr filmowy, to analiza ruchu pokazana w następujących po sobie kadrach. Można powiedzieć, że Bruegel jest protoplastą idei taśmy filmowej. Z tego powodu, być może obraz „Ślepcy”, powinien być prezentowany nie tylko w książkach o historii malarstwa i podręcznikach medycyny ale także w opracowaniach, z których korzystają adepci sztuki filmowej.

Arcydzieło niderlandzkiego artysty stało się inspiracją dla późniejszych twórców. Amerykański malarz John Singer Sargent, namalował w 1919 roku ogromny obraz (231 × 611 cm) pod tytułem „Gasset”. Scena przedstawiona na obrazie pokazuje skutki ataku z użyciem gazu musztardowego na froncie zachodnim I wojny światowej w sierpniu 1918 roku.


John Singer Sargent, "Gassed", 1919 rok, olej na płótnie


Współczesny polski artysta Czesław Podleśny, stworzył ze skorodowanych blach i odpadów metalowych rzeźbę pokazującą cztery monumentalne postacie idące przed siebie. Pierwsza jest przewodnikiem, pozostałe trzy trzymają za ramię tego, który idzie przed nim. Tytuł pracy: „Ślepcy”. Rzeźba Czesława Podleśnego również przywołuje na myśl weteranów wojennych.


Czesław Podleśny, "Ślepcy", 2020, metal


Ale kogo tak naprawdę namalował Bruegel? Niektórzy piszą, że biedotę, której w ówczesnych Niderlandach nie brakowało. Ślepcy nie są jednak ubrani tak jak biedota. Wydawać by się nawet mogło, że sakwa jednego z nich jest pełna. Może więc namalował ludzkość, która jak ślepcy zmierza w przepaść? Czy z tego powodu, osoby z obrazu mistrza nie wzbudzają w nas współczucia? Inspiracją do obrazu była najprawdopodobniej przypowieści o ślepcach z Nowego Testamentu: „Zostawcie ich! To są ślepi przewodnicy ślepych. Lecz jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną.”


Tomasz Gos




26 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie